• Wpływ rodziców na proces edukacjiWpływ rodziców na proces edukacji
    Przekonanie dzieci do nauki stanowi dla rodziców niejednokrotnie bardzo wielkie wyzwanie, które równie często przerasta rodziców nie umiejących porozumieć się ze swoimi pociechami. Mało godzin spędzonych przez rodziców z dzieckiem …
  • Czym dla Ciebie jest kapitał ludzkiCzym dla Ciebie jest kapitał ludzki
    Kapitał ludzki prawdę mówiąc jest różnie rozumiany przez współczesnych ludzi. Mało kto zdaje sobie sprawę, że jest on prawdziwą dźwignią rozwoju gospodarczego, a umiejętności zawarte w społeczeństwie są na wagę …
  • Kara śmierci w PolsceKara śmierci w Polsce
    Nad karą śmierci w Polsce mówi się już od wielu lat, są zarówno zagorzali fanatycy widzący w takim przepisie prawnym możliwość zmniejszenia fal przestępczych, są jednak i przeciwnicy, którzy z …

Zajęcia pozalekcyjne dla dzieci – przykry obowiązek czy przyjemność?

Dla wielu dzieci zakończenie lekcji w szkole nie jest końcem nauki w danym dniu. Z reguły, po krótkiej przerwie zaczyna się popołudnie związane z zajęciami dodatkowymi. Często rodzice przekładają na swoje dzieci rzeczy, których nie mieli możliwości zrobić sami będąc dziećmi. Tak więc, dziecko musi znać koniecznie przynajmniej dwa języki obce, musi grać w tenisa, musi jeździć konno, powinno grać na pianinie. Nie trzeba nawet wspominać, że w szkole powinno otrzymywać same najlepsze oceny. I tak mija dzień za dniem, a dziecko nawet nie ma kiedy powtórzyć obcych słówek, poćwiczyć grę na pianinie, dobrze że nie trzeba w domu ćwiczyć gry w tenisa. Nauka, edukacja, wiedza, są obecne w naszym życiu każdego dnia. Dobrze jednak dać dziecku możliwość wyboru, czego chciałoby uczyć się dodatkowo i dokładać mu te zajęcia sensownie, a nie hurtem zaprogramować cały tydzień. Pewne małżeństwo grające na skrzypcach, posłało trójkę swoich dzieci do szkoły muzycznej w celu nauki gry na skrzypcach. Dzieci, okrutnie się w tej szkole męczyły, codzienne ćwiczenia były dla nich koszmarem. Nie wykazywały żadnego talentu muzycznego. Po skończeniu szkoły podstawowej, każde poszło w innym kierunku. Obecnie, syn jest na prawie, córka pięknie maluje i jest na ASP, a najmłodsza uczęszcza do ‘normalnego’ liceum.Marzenia rodziców o skrzypcach legły w gruzach.

Comments are closed.