• Nauka w oświeceniuNauka w oświeceniu
    Współcześnie nauka jest nam elementem powszechnie znanym. Mamy przecież obowiązek szkolny, od najmłodszych lat uczymy się, rozwijamy swe umiejętności i bogacimy dotychczasowe źródła wiedzy. Jednakże w przeszłości wcale nie było …
  • Czy warto inwestować w naukę?Czy warto inwestować w naukę?
    Nauka jest jedną z tych dziedzin życia, gdzie inwestycje nie zawsze się zwracają. Obecnie mamy coraz większe połączenie pomiędzy biznesem, a światem nauki. Nie zawsze to połączenie przynosi korzystne rezultaty. …
  • Socjologia to też naukaSocjologia to też nauka
    Bardzo wiele osób twierdzi, iż psychologia oraz socjologia nie stanowią dziedzin naukowych, tylko są one teoretycznym odbiciem, a raczej rozszczepieniem filozofii. Można stwierdzić, iż to właśnie te wiele osób się …

Posts Tagged ‘student’

Popularność kluczem do sukcesu

Dla wielu ludzi rankingi i wyniki statystyczne stają się wielką obsesją – tym większą, im mocniej dotyczą życia człowieka bezpośrednio w nie ingerując. A dzieje się tak coraz częściej, gdyż rankingi i oceny wiarygodności krajów są w stanie wstrząsnąć wzrostem gospodarczym całego państwa odbijając się jednocześnie na wysokości rat kredytów mieszkaniowych sporej części obywateli. Ale rankingi to także sportowa rywalizacja, jak i konkurencja pomiędzy uniwersytetami, które coraz częściej starają się budować swoją renomę na rynku uczelni wyższych na zasadach zbliżonych do tych znanych wszystkim dobrze z rynku biznesowego i konkurencji marketingowej. Coraz odważniej uczelnie wyższe starają się promować swoje kierunki, pokazując własne wydziały jako te najlepiej przygotowane do świadczenia nowoczesnych usług edukacyjnych. A te szkoły wyższe, które nie są w stanie pojawić się wysoko w rankingach sporządzanych przez liczne organizacje, szybko tracą popularność w kręgach maturzystów, czyli przyszłych studentów.

Twarda walka o potencjalnych wykładowców

Coraz częściej rywalizacja na rynku oferty edukacyjnej przypomina prawdziwą bratobójczą wojnę pomiędzy rynkowymi konkurentami. Dzieje się tak dlatego, że od wielu lat obok zwykle szanowanych i podziwianych uniwersytetów i szkół wyższych pojawiać zaczęły się szkoły całkowicie prywatne, budowane i prowadzone z wykorzystaniem całkowicie prywatnego kapitału założycielskiego. Na rynku naukowym nie brakuje przecież nazwisk osób znanych i rozpoznawalnych w całym gronie, także międzynarodowym, którzy wcale nie potrzebują codziennych ciężkich obowiązków użerania się z młodzieżą studiującą na dziennych kierunkach w publicznych szkołach. Zamiast regularnych dyżurów i podlegania ostrej ocenie dydaktycznej wielu profesorów woli skupić się na własnym interesie a to daje okazję prywatnym rektorom do podkupywania takich wykładowców. Przeważnie wystarczy zaoferować im bardzo wysoką sumę przy stosunkowo małej liczbie obowiązków. Opłacenie tego możliwe jest dzięki bardzo wysokiemu czesnemu nałożonemu na studentów.

Coraz trudniejsze losy uczelni

Uczelnie państwowe, chociaż niektóre z nich radzą sobie dobrze, mają coraz większe problemy z utrzymaniem swojego budżetu na odpowiednim poziomie. Od wielu lat zwiększenie dotacji państwowych na szkoły jest symboliczne i raczej pokrywa inflację, aniżeli daje faktyczne finansowe instrumenty do rywalizowania ze szkołami prywatnymi, które bez problemy w stanie są zgromadzić setki tysięcy z samego czesnego. Od uniwersytetów publicznych wymaga się, by stale inwestowały we własne kadry i poziom nauczania, ale to niechybnie przynosi kolejne wzrosty wydatków. Unowocześnienie sal wykładowych czy przyjęcie na stałe kolejnych wychowanych przez siebie doktorów nauk humanistycznych czy ścisłych wymaga stałego nakładu finansowego a publiczne uczelnie nie mają możliwości w żaden najmniejszy nawet sposób pozyskiwać pieniędzy od biznesu czy prywatnych inwestorów. Dlatego coraz częściej renoma uniwersytetów nie przekłada się na ich możliwości nowoczesnego nauczania i pokazywania prawdziwego warsztatu studentom, którym ewidentnie brakuje praktycznych ćwiczeń.