• Szkolnictwo zawodowe wciąż nie nadąża za rynkiemSzkolnictwo zawodowe wciąż nie nadąża za rynkiem
    Jeszcze w czasach PRL-u w naszym kraju było bardzo dużo szkół zawodowych, kształcących młodzież w najrozmaitszych kierunkach. Niekoniecznie poziom przygotowania do zawodu absolwentów takich szkół był wystarczający, jednak zapewniały one …
  • Twarda walka o potencjalnych wykładowcówTwarda walka o potencjalnych wykładowców
    Coraz częściej rywalizacja na rynku oferty edukacyjnej przypomina prawdziwą bratobójczą wojnę pomiędzy rynkowymi konkurentami. Dzieje się tak dlatego, że od wielu lat obok zwykle szanowanych i podziwianych uniwersytetów i szkół …
  • Oferty pracy niemcyOferty pracy niemcy
    Oferty pracy w Niemczech. Niemcy od lat są jednym z najpopularniejszych kierunków, w jakich Polacy udawali się do pracy zarobkowej. Jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej był to kraj, …

Poczatek wojny anglo francuskiej

Początki wojny anglo-francuskiej w Ameryce Północnej nie zapowiadały jeszcze zwycięstwa Anglosasów i opanowania przez nich Kanady. Po stronie francuskiej stanęły wszystkie niemal plemiona indiańskie, stanowiące nadal jeszcze bardzo trudnego przeciwnika w głębi puszczy kanadyjskiej. Przewaga angielskich wojsk regularnych została ponadto zrazu zmarnowana na skutek nieznajomości terenu i braku zdecydowania dowódców brytyjskich. Francuzi również nie próżnowali, umacniali forty i pod dowództwem nowego generała Louisa de Montcalm-Gozona, markiza de Saint-Veran (1712—1759), przystąpili do zabezpieczania swoich linii komunikacyjnych. W 1756 r. zdobyli kilka angielskich fortów nad jeziorem Ontario, co zachęciło kilka neutralnych dotąd plemion indiańskich do przejścia na ich stronę. Indianie w większości przyłączyli się do Francuzów, przy Anglikach wytrwali w niewielkim stopniu Mohawkowie i resztki Mo-hikanów. Natomiast pozostali Irokezi, dawni sojusznicy Brytyjczyków, stali się teraz neutralni. W tej sytuacji następny rok przyniósł serię zwycięstw francuskich. Wielka ekspedycja Montcalma-Gazona, złożona z 8 tyś. ludzi (w tym 2 tyś. indiańskich wojowników), zmusiła do kapitulacji brytyjski garnizon Fortu William Henry, składający się z 3 tyś. żołnierzy. Mimo francuskich gwarancji część obrońców fortu, wolno puszczona przez Francuzów po jego zdobyciu, została zmasakrowana przez Indian bądź uprowadzona do niewoli, co strona brytyjska uznała za złamanie warunków układu. Dodajmy, że w tym samym 1757 r. niepowodzeniem skończyła się również angielska próba zdobycia Louisbourga.

Comments are closed.